Strona główna > Cywilizacja > Nauka > Eksperymenty na dzieciach, czyli uwaga na leki
2.07.2009
Eksperymenty na dzieciach, czyli uwaga na leki

Wojciech Mikołuszko

Powiększ zdjęcie

ilustracja Joanna Ławniczak/Illustrateyourself.com

Generalnie więc firmom farmaceutycznym nie opłaca się inwestować w kosztowne próby kliniczne, skoro potem mają tak małą sprzedaż.
Inni lekarze podkreślają, że być może jeszcze ważniejsza jest druga przyczyna – strach przed eksperymentami. Agnes Saint Raymond dowodzi, że przez długie lata dominował pogląd o konieczności ochrony dzieci przed badaniami klinicznymi. Uważano, że poddawanie najmłodszych jakimś eksperymentom z nieznanymi lekami jest nieetyczne. Rodzice na propozycje poddania ich potomstwa badaniom zazwyczaj reagują sakramentalnym: „Jasne, rozumiem konieczność przeprowadzenia prób klinicznych, ale proszę, weźcie inne dziecko”. Wielu odmawia, bo ma poczucie, że ich dziecko stanie się królikiem doświadczalnym. Efekt zaś jest taki, że wszystkie dzieci, którym podaje się ów lek, biorą udział w wielkim eksperymencie, i to kompletnie pozbawionym kontroli. Zdarzyć się może więc wszystko.

Mikrogranulki, syropy i testy

Lekarze, których ta sytuacja irytowała, kilka lat temu postanowili to zmienić. Profesor Vassal dąży do tego, by każdy lek, którego patent przestał obowiązywać, przygotować w postaci płynnej. Dodatkowo chce, by niwelować jego nieprzyjemny, gorzki smak, tak by łatwiej przekonać dziecko do spożycia leku. Jego zdaniem celem producentów powinno być też rozwijanie chemioterapii dla niemowląt. Agnes Saint Raymond zaś proponuje, by lekarstwa, które trzeba zażywać w postaci stałej, produkować w formie mikrogranulek. Taki specyfik w przeciwieństwie do tabletek dzieci połkną bez trudu.

W 2007 roku w Unii Europejskiej weszła w życie Regulacja o Lekach Pediatrycznych. Wymaga ona, by każdy nowy specyfik dla dorosłych był jednocześnie badany pod kątem przydatności dla dzieci. Powstał też program, który finansuje badania kliniczne na dzieciach. Już zgłoszono w nim propozycje testowania pierwszych leków. – Na razie wybrano pięć projektów do finansowania – mówi Fergal Donnelly z Komisji Europejskiej. Wśród nich jest choćby przygotowanie doustnej płynnej postaci wspominanego już cyklofosfamidu czy sprawdzenie opioidowych leków przeciwbólowych u wcześniaków. – Trzy dodatkowe projekty są w trakcie oceny – dodaje Donnelly. Martwi ją, że bardzo mało propozycji padło z krajów, które od niedawna należą do Unii Europejskiej.

Na szczęście i tu pojawiły się pierwsze oznaki zmiany. Właśnie ogłoszono, że w Polsce ma powstać sieć klinik, które będą testować leki dla dzieci. Koordynacją badań być może będzie kierować Centrum Zdrowia Dziecka. Na razie to dopiero projekt. Miejmy nadzieję, że nie utonie w polskim bałaganie.

Wojciech Mikołuszko
„Przekrój” 26/2009
1 2

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

"Podaje też przykład steroidów, które hamują wzrost u dzieci. Gdy testowano je na dorosłych, w żaden sposób nie wykryto tego działania." No ciekawe dlaczego, prawda?

Wszystkie