Strona główna > Cywilizacja > Nauka > Eksperymenty na dzieciach, czyli uwaga na leki
2.07.2009
Eksperymenty na dzieciach, czyli uwaga na leki

Wojciech Mikołuszko

Większość leków, które podaje się dzieciom, nie jest dla nich przystosowana. Niektóre sprzedaje się w nieodpowiedniej postaci, inne w niewłaściwych dawkach, a liczne kompletnie pozbawione są informacji o działaniu u najmłodszych

Powiększ zdjęcie

ilustracja Joanna Ławniczak/Illustrateyourself.com
Liczby wyglądają zatrważająco. Według szacunków „Nature Medicine” od 50 do 90 procent leków dla dzieci nie zostało prawidłowo przetestowanych! Z kolei Fergal Donnelly z Komisji Europejskiej mówi „Przekrojowi”, że 46 procent substancji przepisywanych najmłodszym w szpitalach albo zostaje użyte nie w tej grupie wiekowej, dla której jest przeznaczone, lub też podawane jest niezgodnie z zaleceniami. A wśród dzieci pod intensywną opieką procent leków pediatrycznych używanych wbrew licencji wzrasta aż do 90 procent!
I nie jest to bynajmniej wina lekarzy. Oni robią, co mogą. Problem w tym, że większość specyfików jest przygotowana tak, by mogli stosować je wyłącznie dorośli. Tymczasem ich działania nie da się wprost przełożyć na dzieci. Lekarze dziecięcy wszystkich specjalności zgodnie podkreślają: dziecko to nie jest mały dorosły, jego organizm różni się od naszego nie tylko wielkością – on nieco inaczej funkcjonuje.

Psucie zębów i hamowanie wzrostu
„Leki na epilepsję, nadciśnienie i migrenę są najbardziej skrajnymi przykładami na to, jak odmiennie działają środki na dorosłych i na dzieci. I tak naprawdę nie rozumiemy dlaczego” – mówi Agnes Saint Raymond z Europejskiej Agencji do spraw Leków (EMEA) w rozmowie z „Nature Medicine”. Podaje też przykład steroidów, które hamują wzrost u dzieci. Gdy testowano je na dorosłych, w żaden sposób nie wykryto tego działania. Podobnie stało się z antybiotykiem tetracykliną. U osób dojrzałych nie zauważono, by wpływał na uzębienie. Nic dziwnego. Jego negatywne działanie ujawnia się dopiero u dzieci poniżej ósmego roku życia. U tych, które zażywały tetracyklinę, zęby stałe rozwijały się nieprawidłowo, miały defekty i przebarwienia. Chloramfenikol, środek przeciwbakteryjny, jest wyjątkowo toksyczny dla niemowląt. Nie potrafią bowiem go wydalać. „Niektóre środki na kaszel czy przeziębienie okazały się niebezpieczne i nieefektywne u małych dzieci – twierdzi Saint Raymond. – Kilka doprowadziło nawet do śmierci”.

Profesor Gilles Vassal, francuski onkolog dziecięcy, podczas wykładu w Chicago opowiadał swego czasu o problemach, na jakie natyka się w swojej pracy. Jego zdaniem 27 leków przeciwrakowych nie ma formuły, którą da się zastosować u dzieci. Jako przykład podał cyklofosfamid. Dostępny jest on tylko w tabletkach 25 oraz 50 miligramów. Nie ma ani mniejszych pigułek, ani postaci płynnej leku. Tymczasem dla dzieci taka dawka to stanowczo za dużo.

A najmniejsze w ogóle nie potrafią połknąć tabletek. Onkolodzy często jednak decydowali się podawać im cyklofosfamid. Czasem po prostu nie mieli wyjścia, jeśli chcieli uratować dziecko. Najczęściej lekarze kruszyli tabletki i mieszali proszek z jedzeniem. Trudno jednak wówczas wyliczyć, czy dawka jest właściwa. Poza tym pokruszone pigułki wchłaniają się szybciej w układzie pokarmowym, co może zmienić działanie leku lub naruszyć jego bezpieczeństwo.
Wszystkie te problemy wynikają z tego, że większości leków nigdy nie testowano na dzieciach. Doktor Michael Shannon z dziecięcego szpitala w Bostonie twierdzi, że firmy farmaceutyczne nie przywiązują do tego wagi. Sprzedaż leków dla dzieci przynosi bowiem ledwie 10 procent ich dochodów. Profesor Vassal przyznaje zaś, że nowotwory u dzieci stanowią tylko jeden procent wszystkich przypadków.
1 2

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

"Podaje też przykład steroidów, które hamują wzrost u dzieci. Gdy testowano je na dorosłych, w żaden sposób nie wykryto tego działania." No ciekawe dlaczego, prawda?

Wszystkie