Strona główna > Cywilizacja > Społeczeństwo > Wirtualny Wielki Mur
11.08.2008
Wirtualny Wielki Mur

Karolina Pasternak, Piotr Stanisławski


Nie tylko Internet zmienił Chiny, ale także Chińczycy zmienili Internet. Nie tylko odmiennością kulturową, ale także latami zdobywania zupełnie nieznanych społeczeństwom zachodnim doświadczeń ograniczonego dostępu do sfery, która z założenia miała być nieograniczona. – Chiny wykształciły model Internetu, który przede wszystkim jest narzędziem rozwoju ekonomicznego – twierdzi Vincent Brossel z organizacji Reporterzy Bez Granic. Podczas gdy w wielu krajach najpopularniejszym hasłem wyszukiwanym w sieci jest „seks”, wśród pięciu najpopularniejszych wyrazów wstukiwanych w wyszukiwarki chińskie znajdują się... dwie nazwy banków i słowo „akcja giełdowa”.

Znając kary, jakie czekają tam na amatorów internetowej pornografii, nie ma się czemu dziwić. W ubiegłym roku z powodu tak zwanego „duchowego zanieczyszczania sieci” zamknięto 44 tysiące stron internetowych, a 868 osób aresztowano.

Inna kwestia, że jeśli nawet jakaś strona z pornografią się w chińskiej sieci uchowa, co najmniej jedna trzecia internautów ma spory problem z korzystaniem z niej. Taki odsetek Chińczyków deklaruje bowiem surfowanie nie w zaciszu domowego ogródka, lecz w ogródkach internetowych, tak zwanych wangba (kafejka internetowa).

Za to ani kij, ani marchewka nie działają na Chińczyków, jeśli chodzi o internetowe piractwo. Mimo procesów serwisy wciąż dystrybuują nielegalną muzykę, mimo ostrzeżeń internauci udostępniają i ściągają pirackie wersje filmów. Tyle że i tu nie ma się czemu dziwić. Filmów zachodnich wchodzi w Chinach do kin maksymalnie 20 rocznie. Powody zakazu dystrybucji bywają różne. Filmu „Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka”, którego akcja dzieje się – przypomnijmy – dwa tysiące lat temu, w kinach wyświetlać zakazano, bo zawiera „niebezpieczne aluzje polityczne”. Dobrze choć, że włodarze dostrzegają, że system polityczny w swoim kraju mają co nieco przestarzały.
Karolina Pasternak
Piotr Stanisławski

„Przekrój”, nr 32-33/2008

* Ziemniak wziął się z angielskiego couch potato, czyli „ziemniak kanapowy” – ktoś stale przesiadujący przed telewizorem. Ziemniaki miały przenieść się z kanapy przed komputer
1 2 3

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Edipresse Polska S.A. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Ehm, chyba "coUch potato", drodzy państwo...

Wszystkie