|
Fenomeny 2007
Judyta Sierakowska Poznaliśmy już laureatów FENOMENÓW 2007: Władysław Bartoszewski, Anna Dymna, Kasia Nosowska, grupa Raz, Dwa, Trzy oraz założyciele IVO Software Więcej zdjęć: Na scenę wkracza prowadzący imprezę Rafał Bryndal. – Sam czuję się jak fenomen, stojąc przed państwem, bo zupełnie nie przypominam Grażyny Torbickiej – wyznaje. Nominacje do Fenomenów – bohatersko zmagając się z przeziębieniem – przedstawia nasz naczelny Jacek Kowalczyk. Pierwszym tego wieczoru Fenomenem zostaje Anna Dymna, której Fundacja „Mimo Wszystko” pomaga niepełnosprawnym. Dzięki niej sparaliżowany od 14 lat Janusz Świtaj, który poprosił sąd o zgodę na eutanazję, znalazł pracę i sens życia. Pani Anna wyznaje, że już w dzieciństwie uwielbiała wszystkie słowa na „f”, zwłaszcza takie jak „fantastyczny”, „fajny”, „fenomenalny”. Drugi Fenomen to Raz, Dwa, Trzy, muzyczny leniuch z poważnym stażem, zespół, który po kilkuletniej przerwie nagrał płytę z piosenkami Młynarskiego. Ta próba odświeżenia najlepszych tradycji autorskiej piosenki szybko znalazła uznanie fanów. – Najbardziej fenomenalne jest dla mnie to, że oślepiony światłem fleszy w wieku 86 lat wlazłem po tych schodach – powiedział profesor Władysław Bartoszewski, po tym jak wszedł na scenę i odebrał statuetkę. Publiczność przyjęła go owacją na stojąco, a profesor wyznał, że nie ma do „Przekroju” stosunku obojętnego, ale uczuciowy. Tytuł fenomenalnego mógłby dostać za wiele, a dostał za wigor, siłę ducha i jasne, niezmienne od lat poglądy polityczne. Oraz za mądrą krytykę IV RP, bo to właśnie profesor ukuł słynne „dyplomatołki”, określenie trafnie charakteryzujące... no właśnie, Bartoszewski, odbierając nagrodę, zarzekał się, że nigdy nie wskazał wprost jego adresatów. Ci po prostu sami się odezwali. Za ucho do dobrych tekstów i nos do współpracowników nagrodę odebrała Katarzyna Nosowska. Fenomen czytelników „Przekroju” dostali Łukasz Osowski i Michał Kaszczuk z firmy Ivo Software. Dwóch młodych informatyków stworzyło Ivonę, syntezator mowy, dzięki któremu maszyny mówią do nas ludzkim głosem. I do tego poprawną polszczyzną. Nosowska wyznała, że gdy wraca z trasy koncertowej, dopiero rozwiązanie krzyżówki „Przekroju” to dla niej prawdziwe wyzwanie. I zaśpiewała – już na koniec gali – kilka piosenek z autorskiego albumu „UniSexBlues”. Judyta Sierakowska Przekrój, nr 09/2008 |
|