|
Piękno z nudy
Kuba Dąbrowski William Eggleston patrzy w sufit, czyli jak miasto Elvisa Presleya stało się miejscem narodzin koloru w fotografii artystycznej Więcej zdjęć: „Mój przyjaciel Garry Winogrand powiedział kiedyś, że fotografuje, bo ciekawi go, jak rzeczy będą wyglądać na zdjęciach. Nic nie przebije tego cytatu” – tak Eggleston streszcza swoją twórczą filozofię. Jego wydobywająca z codziennej nudy piękno i tajemnicę opowieść o mieszkańcach białych domków na przedmieściach stała się mostem między sztuką a amatorskim pstrykaniem. Debiut Williama Egglestona w nowojorskim Museum of Modern Art był pierwszą w historii poważną wystawą składającą się wyłącznie z kolorowych zdjęć. Kuba Dąbrowski "Przekrój" 34/2008 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.najnowsze |
|