Strona główna > Kultura > Film > Tylko prawdziwa krew
4.06.2008
Tylko prawdziwa krew

Małgorzata Sadowska


 Mimo fatalnych początków Jodorowsky nie zaprzestaje swojej „wywrotowej” działalności i w 1970 roku ma gotowego „El Topo”. Już pierwsze sceny tego najsłynniejszego z filmów Jodorowsky’ego mrożą krew w żyłach: sterty trupów, kastracja, gwałt na księżach... To miała być parodia spaghetti westernów, „a wyszedł mi eastern” – mówi Jodorowsky. Psychodeliczny, pełen seksu, odwołań do katolicyzmu i filozofii zen.
Jakimś cudem film trafia do dystrybucji w Nowym Jorku. Dystrybutor uznaje, że kontrowersyjny film najlepiej będzie pokazywać po północy. Kino Elgin, gdzie odbywają się seanse, przeżywa prawdziwe oblężenie. „El Topo” rozpoczyna szaleństwo Midnight Cinema – nocnych pokazów filmów kultowych odrzuconych przez masową publiczność i krytykę.
Undergroundowy Nowy Jork uznaje Alejandra Jodorowsky’ego za mistrza awangardy na miarę Warhola czy Mekasa.
 
Hurra! To okropny film!
– Nie cierpię aktorów profesjonalnych – mówi Jodorowsky, który w filmach obsadza amatorów, rodzinę i siebie samego. Na początku lat 70. Jodorowsky pracuje nad „Santa MonteĖa”, filmem, którego bohater, złodziej, do złudzenia przypomina Chrystusa. Marzy, żeby zagrał go John Lennon. Piosenkarz, wielbiciel twórczości Jodorowsky’ego, nie ma czasu, namawia jednak menedżera The Beatles, by ten dofinansował film i został jego dystrybutorem. Allan Klein rozpowszechnia kontrowersyjne dzieło bardzo ostrożnie, chcąc oszczędzić reżyserowi batów od krytyki.
 Nie udaje się Jodorowsky’emu nie tylko z Lennonem. W latach 70. reżyser chce zekranizować „Diunę” Franka Herberta. Mają w niej grać Orson Welles, Salvador Dali i Gloria Swanson. Muzykę zgadza się napisać Pink Floyd. Mimo że Jodorowsky dwa lata przygotowuje realizację, producent zabiera mu pieniądze. W końcu powieść Herberta przeniesie na ekran David Lynch. – Kiedy dowiedziałem się, że Lynch robi „Diunę”, przez rok byłem chory – opowiada Jodorowsky. – W końcu dzieci wzięły mnie do kina. To było fantastyczne – okazało się, że jego „Diuna” jest okropna!

Ręce, które leczą
Po tej klęsce przyszła jeszcze jedna – nieudany film „Tusk” (Jodorowsky twierdzi, że producent ukradł 3/4 budżetu). Wraca do kina po ośmiu latach filmem „Santa Sangre”, którego scenariusz powstał z fascynacji znanym w Meksyku seryjnym zabójcą. W 1990 roku realizuje pierwszy wysokobudżetowy film – „Złodzieja tęczy”, którego – jak mówi – nienawidzi. Zabrania pokazywania „dzieła”. Od tamtej pory Jodorowsky zajmuje się pisaniem powieści, książek naukowych i scenariuszy komiksów (do których rysunki robi między innymi znany fanom komiksu Moebius), zgłębił tarota i psychologię. W oparciu o praktyki meksykańskich szamanów stworzył „psychomagię”, zaczął leczyć. Mimo wieku myśli o nowych filmach, pisze komiksy i książki. Nie musi się śpieszyć – w końcu zamierza żyć 120 lat.
Małgorzata Sadowska
1 2

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Edipresse Polska S.A. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

2008.07.01 15:02

holy mountain? co za amatorka

2008.06.08 00:12

no no krotki z deka wpis na wikipedii jest dluzszy niz to tutaj nie przemeczla sie :[

Wszystkie