|
Jak zaczynała Holland
Małgorzata Sadowska Choć mocno osadzone w rzeczywistości PRL, jej filmy w ogóle się nie zestarzały Przeczytaj także: „Musimy robić coś, co by od nas zależało” – cytuje Wyspiańskiego pijany aktor z prowincjonalnego teatru. Rozdarcie między pragnieniem zrobienia kariery a zawodową uczciwością; między konformizmem a wiernością sobie – te dylematy nie skończyły się razem z PRL. Nic a nic nie postarzeli się młodziutcy bohaterowie „Zdjęć próbnych” przymierzający się dopiero do potyczek z życiem i smakujący pierwszych porażek. Także „Gorączka” o zamachu na cara, dynamiczna, kapitalnie zagrana (Barbara Grabowska, Bogusław Linda, Olgierd Łukaszewicz, Adam Ferency), niesie ze sobą wciąż ważne pytania o destrukcyjną moc ideologii i związki polityki z moralnością. Ten film zresztą premierę miał tuż przed Sierpniem ’80, co z miejsca uczyniło go komentarzem do ówczesnych wydarzeń. I dziś bardzo współcześnie nakręcona „Gorączka” nie ma nic wspólnego z nudnym kostiumowym snujem. Jeśli obejrzycie wszystkie te filmy, dostrzeżecie też, jak doskonale Holland potrafiła portretować kobiety, nie mając złudzeń co do ich podrzędnej roli w rodzinie czy społeczeństwie. Sama była jednak (i jest!) drapieżną, czujną, inteligentną obserwatorką rzeczywistości. Niecierpliwie czekam na jej następczynie. Małgorzata Sadowska "Przekrój" 35/2008 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2008.08.28 15:07
kiedys w jakiejs gazecie byl wywiad,i tam napisano,ze p.H. nie mogla studiowac w Polsce,bo tak byla przesladowana,i musiala studiowac...w Pradze.Slodkie czasy i niewiedza zachodu; - rjk
najnowszePromocja |
|