|
Droga przez rzezie
Dariusz J.Michalski Dodatek do „Warhammer: Mark of Chaos” porwać nie potrafi, ale przyjemnie się przy nim pomęczyć Podtytuł „Battle March” w niezbyt finezyjny, ale niezwykle trafny sposób oddaje treść gry – hordy orków, goblinów i trolli przechodzą przez krainę niczym walec. Jeśli coś ich powstrzymuje, spieszą z pomocą mroczne elfy – drugie nowe stronnictwo w dodatku. Mimo krzepkości zielonoskórych zwycięstwa przychodzą im niełatwo, trudność gry bowiem wzrosła niemal do poziomu matury z nierozwiązywalnymi zadaniami. Bitwy są rzeziami na coraz większą skalę, w końcu zawodzą flagi oddziałów wykorzystywane do wskazywania ich na polu bitwy – ciżba jest zbyt duża, by kliknąć na właściwą. Poza kampanią gracze otrzymują po nowej jednostce do każdej z czterech starych ras, nowe tryby gry wieloosobowej i tereny na mapach, które trują i ranią żołnierzy. Sam dodatek rani nieco kieszeń gracza i brutalnie wycina dni z jego życia. Ale nie ma przecież wojny bez ofiar. Dariusz J. Michalski przekroj.pl wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.
najnowszePromocja |
|