Strona główna > Kultura > Muzyka > Świeża krew w starej szkole
17.11.2008
Świeża krew w starej szkole

Bartek Winczewski

Debiutujący albumem „The Bake Sale” duet The Cool Kids jest fajny, bo bezpretensjonalny

5.gif The Cool Kids „The Bake Sale”, XL, 49,90 zł

W hip-hopie jak w rocku, Ameryka dawno już odkryta. Zamiast więc bezskutecznie wymyślać coś nowego, wzorem współczesnych rocka warto puszczać oko do klasyków gatunku i bez obciachu czerpać ile wlezie z ich pionierskich dokonań. Tak właśnie robią młodzieńcy z chicagowskiego duetu The Cool Kids, których wycieczki do źródeł rapu z lat 80. nieoczekiwanie złożyły się na najciekawszy hiphopowy album tego roku. Lil Wayne? Wolne żarty, choć na plus trzeba mu zapisać, że i on mocno kibicuje autorom tego kapitalnego debiutu.
Czarni Beastie Boys – mówią o sobie Chuck Inglish i Mikey Rocks, i rzeczywiście – brzmią jak spod ręki Ricka Rubina, kiedy ten produkował pamiętne „Licensed To Ill”. To nie tylko zasługa surowego, syntetycznego brzmienia, przygotowanego na oldschoolową modłę. Ducha wczesnych Run DMC, LL Cool J-a czy wspomnianych Beasties czuć przede wszystkim w bezpretensjonalnych i pełnych humoru tekstach The Cool Kids o tym, jak to w 1988 roku wszystko było bardziej cool, niż dzisiaj.

Bartek Winczewski
Przekroj.pl

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Edipresse Polska S.A. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Brak opinii.