Strona główna > Kultura > Muzyka > Beach House – mniej znaczy więcej
28.02.2010
Beach House – mniej znaczy więcej

Mariusz Herma

Amerykański sen dwóch głów

5.gif Beach House „Teen Dream”, Sub Pop

W Beach House – nie mylić i nie kojarzyć z Beach Boys – wszystko jest na opak. Ona ( Victoria Legrand ) śpiewa, jakby była nim. Ale zamiast porównywać jej głos do legendarnej Nico, lepiej od razu odesłać do ubiegłorocznego przeboju „Two Weeks” Grizzly Bear, którego była ozdobą. Z kolei on ( Alex Scally ) gra na gitarze tak, jakby wolał kleić loopy, niż trącać struny. Gdyby zamiast niej to on urodził się we Francji, grałby dzisiaj w M83.
Rzeczowy opis ich piosenek nie obyłby się bez takich słów, jak: „umiar” (tempo), „skromność” (aranżacje) czy „mglistość” (teksty), ale w dziedzinie chwytliwości i modelowania nastrojów duet z Baltimore wykazuje się precyzją i skutecznością. Pokolenie zespołów wyznających zasadę „mniej znaczy więcej” rośnie w siłę. Ale, rzecz jasna, nie dają tego po sobie poznać.

Mariusz Herma
„Przekrój” 07/2010

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

2010.03.20 13:39

No i może zgadzam się z P Mariuszem ale skoro wystawia 5 gwiazdek to po co sie czepiać? To kto ma do kogo podobny głos to tak za bardzo nie zależy od posiadacza tego głosu! To natura! To są...

Wszystkie

skala ocen "Przekroju"

6.gif    wybitne 

5.gif    bardzo dobre

4.gif    warto

3.gif    przeciętne

2.gif    słabe

1.gif    dno

Koniecznie przeczytaj







„Przekrój” 30/2010 

okladka_mala_29.jpg W sprzedaży od wtorku, 27 lipca 2010 roku

• Stenka wołałaby być...
• Żuławski kocha...
• Prawdę o Tu-154 poznają....

Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści