|
Z perspektywy przedszkolaka
rozmawia Piotr Najsztub Premier zwariował – zajął się losem Polaka przedszkolaka, a nie dezubekizacją! Michał Boni tłumaczy, dlaczego rządowa strategia zajmuje się tym, co Polacy mają w głowach, i tym, co powinni w nich mieć
To jest pierwsza praca tego rządu, jego doradców, która wybiega myślą tak daleko w przód. Dlaczego kapitał intelektualny stał się bohaterem?
– Przechodzimy od zakończenia transformacji do wybrania jakiejś drogi na przyszłość i za wszelką cenę trzeba uniknąć dryfu. Dlatego trzeba zadać pytania: jaki jest dziś potencjał Polski oraz jak można go wykorzystywać i wzmocnić w ciągu najbliższych 20–30 lat. Ale dlaczego kapitał intelektualny, a nie jak zawsze stocznie, górnictwo albo autostrady? – My pytamy, w języku ekonomii, jakie mogłyby być polskie przewagi konkurencyjne za lat 20 czy 30. I wtedy nie można uciec od pytań, które dotyczą kapitału intelektualnego, edukacji, szkół wyższych, dobrostanu ludzkiego, warunków życia i które dotyczą łączenia aktywności intelektualnej z dobrym środowiskiem rozwoju biznesu. Mam wrażenie, że po tych kilkunastu latach transformacji na przełomie lat 90. i nowego stulecia nie było już jasnej perspektywy rozwojowej i stąd ten dryf. Polska ma dziś wysokie tempo wzrostu gospodarczego i coraz bardziej zabałaganione finanse publiczne. Z jednej strony musi w tym samym czasie odrabiać zaległości, budować infrastrukturę, autostrady, niedługo trzeba pomyśleć o kolejach, tak żeby obecna prędkość handlowa polskich kolei, która wynosi 23 km/godz., wzrosła. Ale równocześnie musi edukować, uczyć dostępu do korzystania z Internetu i zastanawiać się nad tym, jak współczesną wiedzę można wykorzystywać do rozwoju gospodarczego. Co się składa na kapitał intelektualny kraju? – On łączy ze sobą perspektywy dotyczące czterech dziedzin. Po pierwsze, potencjału jednostki – to jest kapitał ludzki i warunki do rozwoju kapitału ludzkiego. Po drugie, potencjału społeczeństwa – jego zdolność do kooperacji, otwartość, tolerancję, współpracę, coś, co się nazywa kapitałem społecznym. Po trzecie, potencjału instytucji, które budują edukację, tworzą poprzez prawo środowisko dla funkcjonowania biznesu, określają warunki dla wynalazków, chęci innowacyjności, i to się nazywa kapitałem strukturalnym. I wreszcie odpowiedź na pytanie, bardzo ważne w gospodarce globalnej: czy gospodarka i te trzy potencjały ludzi, społeczeństwa, instytucji są otwarte na świat? To jest kapitał relacyjny – otwartość na świat, gotowość do wymiany intelektualnej, handlowej, asymilacji wzorów kulturowych, otwartości na przyjazdy innych itd. Te cztery rodzaje kapitału tworzą kapitał intelektualny. On pozwala łączyć dwie perspektywy, czyli to, co jest wymiarem czysto ekonomicznym rozwoju, i to, co jest wymiarem ludzko-społecznym rozwoju. Wzrost PKB, nowe autostrady, wydobycie minerałów, ich sprzedaż łączy z wartością dodaną, jaką ludzie kooperujący ze sobą mogą wnieść do całej gospodarki. Ta wartość dodana, tak się zaczyna w świecie uważać, staje się coraz ważniejsza. – Mniej więcej od 10 lat na poziomie przedsiębiorstw zaczęto się zastanawiać, jaka jest wartość dodana rozwoju kapitału ludzkiego? A jaki jest zwrot z tego kapitału? A dlaczego warto inwestować w ludzi? Bo tu powstaje taka prawdziwa wartość dodana. Są teorie, które w jeszcze inny sposób na to spoglądają. Amerykański badacz warunków rozwoju regionalnego Richard Florida, który zajmuje się teorią klas kreatywnych i kapitałem kreatywnym, mówiąc o warunkach rozwojowych, używa pojęcia 3T: technologie, talenty i tolerancja. Sprzężenie tych trzech rzeczy daje o wiele większe możliwości rozwojowe. Co zabawne, dokonując analiz różnych zbiorowości, ujmuje też tak zwany wskaźnik bohemiański czy „cyganeryjny”. Oczywiście cyganeria współczesna nie jest definiowana tak jak na przełomie XIX–XX wieku. Dziś to ci, którzy wytwarzają wartości kreatywne: designerzy, twórcy nowych przemysłów kulturowych. Oni są istotni dla rozwoju. W tej teorii im większe jest nasycenie danego terytorium tą współczesną cyganerią, tym większe ma on szanse rozwojowe. Do tego dodaje się otwartość i tolerancję, na przykład akceptację dla homoseksualizmu. Kluczem rozwojowym jest dziś nie tylko przedsiębiorczość, ale też kreatywność. wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2008.07.25 10:24
się zjednoczyć dla tych projektów. Wielkim skarbem jest na początku grono ludzi, którzy rozumieją problem i którzy potrafią się dl jego rozwiązania zjednoczyć. To wielki, dobry, początek - Arko
2008.07.23 21:27
Od pół roku intelektualista BONI umyka od współpracy z 11-cie lat bezrobotnym , niżej podpisanym. ALE NIE PRZESZKADZA to PANU ministrowi papalać o kreatywności i innych rewelacjach 3xT,... - pieczonka tadeusz ruch040404@wp.pl
2008.07.17 17:30
Podejście długookresowe do rozwoju naszego kraju wymaga zmiany podejścia w debacie publicznej. Trzeba rozróżnić planowanie taktyczne, realizację bieżących potrzeb, które są coraz... - piotr
2008.07.17 12:23
Warto na początku tekstu napisać, z kim rozmawia niezwykle elokwentny red. Najsztub. - sztunajb
2008.07.16 17:40
Miło poczytać o kreatywności, kapitale intelektualnym i o tym co będzie można zrealizować w nadchodzących latach. To są ogólniki. Ale mamy problemy, którymi już teraz można by się... - PIRS
najnowsze |
|