|
Żuławski: Kocham Weronikę
Hadrian to nie Andrzej, a Esterka to nie Weronika. Choć bywa, że są sobą. Andrzej Żuławski opowiada Robertowi Mazurkowi, jak należy czytać „Nocnik”, jego ostatnią książkę, której rozpowszechniania właśnie zakazał sąd
Robert Mazurek zaczął wywiad od nawiązania do orzeczenia sądu, zakazującego sprzedaży jego ostatniej książki „Nocnik”.
Jest pan autorem książki zakazanej. – Można to tak ująć. Nie można nią handlować. – Nie ma czym, nakład „Nocnika” się rozszedł. Mógłby być dodruk. – Sąd drugiej instancji uznał pozew państwa Rosatich i położył na tym łapę. Widocznie uznał, że w tej książce jest coś zdrożnego i należy ją osądzić negatywnie już teraz, bez całego postępowania. Zapytany o cenzurę, Żuławski zareagował niezwykle emocjonalnie, przypominając wydarzenia – „Rozmawia pan z człowiekiem, który ma 70 lat i któremu komunistyczna cenzura nie tylko zatrzymała dwa filmy, by zdruzgotać mu kręgosłup i karierę, ale którego nazwisko było wykreślane z podręczników kinematografii polskiej. Rozmawia pan z człowiekiem, któremu wycofano książkę i który zetknął się z bardzo dotkliwymi formami cenzury. Konsekwencją tej cenzury była konieczność wyjazdu z kraju z pięcioma dolarami w kieszeni!” Robert Mazurek pytał też o połączenie postaci literackich - bohaterów „Nocnika” - z realnymi postaciami, w tym z nim samym. Żuławski odpowaida wprost: – Andrzej budzi się co rano i tu, w pokoju obok, pracuje, ma syna Xawerego, który kręci „Wojnę polsko-ruską”, oraz ojca z tą, a nie inną historią wojenną. I wiele historii jest oczywiście z życia wziętych. I tenże narrator, tak jak kiedyś robił filmy, tak teraz pisze. Jak dotąd wszystko się zgadza. – Ten narrator wymyśla postać, która wymalowuje kilka scenariuszy filmowych, jedzie do Moskwy i jest świadkiem zabójstwa gangstera w sraczu i tak dalej. Czy ja byłem w Moskwie na kongresie mirotworców? Tak. Byłem świadkiem zabójstwa? Nie. Towarzyszył mi jakiś wojskowy historyk? Nie. Więc jak pan widzi, tu zaczyna się fikcja. Jednak zapytany o to, czy Esterka jest Weroniką Rosati, Andrzej Żuławski odpowiada stanowczo: – Nie, to nie jest książka o Weronice Rosati. Tam oczywiście są echa i ślady moich, naszych rocznych przeżyć i przejść. To można rozpoznać. Gdyby ulepił pan Esterkę z mojej córki, to jednak nakładłbym panu po buzi. – A ja poszedłbym zlać pasem córkę, a nie ofiarę córki. Ofiarę? Dobre sobie. – Drogi panie, w sprawach serca nie ma wieku ani doświadczenia. Serce bije tak samo u wszystkich. Powtarza pan, że to nie zemsta na kochance, która odeszła… – Odeszła?! Kiedy książka już miała się ukazać, panna Rosati wyraziła wolę wyjścia za mnie za mąż! I wtedy miałem do wyboru: albo książka się pojawi i nastąpi katastrofa w sferze uczuć, albo książkę wstrzymuję, bo bardziej mi zależy na niej. W dalszej części wywiadu rozmówcy wymieniają poglądy na temat życia i twórczości Romana Polańskiego, opisów seksu w „Nocniku” oraz - znów - o mieszaniu się granicy pomiedzy postacią Esterki, a Weroniką Rosati. Na zakończenie Robert Mazurek i Andrzej Żuławski - którzy w między czasie przechodzą sobie na „ty” -przechodzą do pytań osobistych. Kochałeś Weronikę Rosati? – Nie byłoby aż tak wiele goryczy i żalu, gdyby odpowiedź nie brzmiała: tak, kochałem ją. To uczucie minęło? O tym w „Przekroju” (30/2010, od 27 lipca w kioskach) wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2010.08.08 11:56
P.Żuławskiemu zabrakło mądrości życiowej i wyobrażni,a stawianie na jednej szali milości lub skandalizującej książki jest oznaką zachwiania władz umysłowych 2010.08.03 13:40
Poruszający wywiad. Porównania do faktu i superekspresu moim zdaniem w pełni nieuzasadnione. koval
2010.07.31 11:22
Co to jest? Streszczenie wywiadu pisane przez ucznia gimnazjum? Litości. To już lepiej było w ogóle nic nie pisać... alicja
2010.07.28 22:01
Ten wywiad to żart? Pan Robert Mazurek ma więc fatalne poczucie humoru. karolina nowakowska
2010.07.27 19:57
a ja ja ja jaj chyba polecę do kiosku ewa
najnowszeKoniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() Felietony, opinie, komentarzePromocja„Przekrój” 36/2010 W sprzedaży od wtorku, 7 września 2010 roku • Henryka Krzywonos - ikona uczciwości • Kto uwierzy w pandemię? • Mazurek kontra Migalski Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |
|