Strona główna > Ludzie > Sylwetki > Patrycja, Prymuska IV RP
11.07.2008
Patrycja, Prymuska IV RP

Agnieszka Jędrzejczak

Jest narzeczoną Ziobry i manipuluje mediami na korzyść PiS – mówi się o wiceszefowej Agencji Informacji TVP. Ona sama czuje się zaszczuta przez prasę, więc szuka prawa i sprawiedliwości w sądach. Oto teczka osobowa Patrycji Koteckiej

Patrycja Kotecka marzy, by porozmawiał z nią dziennikarz rzetelny. Czyli taki jak ona. Aby zapomniał o oszczerstwach, którymi obrzucają Patrycję jej wrogowie. Wtedy dziennikarz dostrzeże to, co ona widzi wyraźnie: że wszystkie afery wokół niej są elementem ataku na telewizję publiczną prowadzonego po to, by stacje komercyjne mogły przejąć miejsce TVP na rynku.
Telewizję w całości niełatwo jednak atakować. Co innego Patrycję. Jest młoda i łączona z rozpoznawalnym politykiem PiS. Przychodząc do telewizji, chciała rozbić skostniały układ awansów i dać szansę takim jak ona: młodym i energicznym. To nie mogło podobać się tym, którzy od lat grzeją biurko i do których nie dociera, na czym polega rzetelny materiał. Jeśli trzech polityków opozycji atakuje PiS, to polityk PiS ma prawo odpowiadać trzy razy dłużej na owe zarzuty. Właściwie to przykro jej, gdy słyszy, że faworyzuje PiS.
Bo Patrycja jest cierpliwa, ale coraz więcej rzeczy ją boli. Za ten ból oszczercy zapłacą Patrycji w sądzie. Jak brukowiec, który pozwała za opublikowanie zdjęcia jej nagiego biustu. Nastoletnia Patrycja pozowała, żeby zachęcić kobiety do badań piersi. Ufna dziewczyna nie mogła przewidzieć, że gazeta opublikuje po latach fotografię nie tylko piersi, ale i twarzy.

Dorosła do mediów
Patrycja Kotecka nie lubi czytać tekstów o sobie, ale musi, bo gromadzi dowody dla sądu. Proces wytoczyła już Łukaszowi Słapkowi, byłemu reporterowi „Wiadomości”. Opowiadał, że odmówił wiceszefowej Agencji Informacji TVP (czyli Koteckiej), gdy zażądała materiału uderzającego w polityków PO. Miała dostarczyć potrzebne dokumenty i „lepiej zapłacić”. Proces ma też „Super Express” za wspomniany biust.
Patrycja walczy od lat. – Pochodzę ze skromnej, inteligenckiej rodziny, ale nigdy mi to nie przeszkadzało – wzdycha Kotecka. Urodziła się w 1979 roku w warszawskim Wilanowie. Matka Wanda uczyła rosyjskiego w pobliskiej podstawówce. Przyszłość Patrycji widziała w świecie mody, zapisała więc 15-latkę do szkoły wdzięku Małgorzaty Niemen. Pati pozowała do zdjęć, stąd ten biust w brukowcu. Niestety – była za niska na modelkę. Na szczęście żaden wzrost nie wyklucza kariery w mediach. Predyspozycje były – w podstawówce prowadziła radiowęzeł.

Tupet i uroda
– Lubiła nosić odzież w panterkę i dużo złotej biżuterii – wspomina obecna rzeczniczka TVN Lidia Zagórska. Studiowała z Patrycją dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Zagórska pamięta referat Patrycji o goebbelsowskich metodach propagandy: – Nie wygłosiła go, lecz przeczytała, uparcie wymawiając nazwisko Goebbelsa- „Gobels”, zupełnie nie reagowała na nasze ataki śmiechu. I już została „Pati Gobels”.
1 2 3 4

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Edipresse Polska S.A. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Romku KurkiewiczU. Przecież ty tej Pani dawałeś nagrodę dziennikarza roku :życia Warszawy". Czyżbyś tak szybko zmienil o niej zdanie. Czy to jest poprostu konformizm?

A teraz Przekrój chce dotrzymać kroku. Tym razem bez biustu za to z Goebelsem w tle. Nikt w to jednak nie uwierzy, gdyż akurat historię ta Pani zapewne zna świetnie gdyż jak wszyscy wiedzą...

2008.07.22 17:28

jedengo, czego ludzie nie wybacza, to sukces. rozmiem, ze w wieku 29 lat trzeba miec poparcie, plecy itp. by zajmowac takie stanowisko jak Kotecka, jednak to jeszcze nie powod by pisac mierne...

i zaciekawila mnie, ale teraz po lekturze artykulu - "Przekroj" czuje niesmak i rozczarowanie. Piszecie o "slabych" dziennikarzach, ale jaki poziom prezentuje ten artyku. O co chodzi?!!!

to sa "obcy", a "my" nie mozemy kontrolowac co robia, pisza, mowia, dlatego opluc ich, osmieszyc i wywalic.. bedzie miejsce na "nasze" kariery...(i co z tego, ze szybkie...)

2008.07.17 22:53

Czy w tym tekście jest choć jeden poważny i potwierdzony zarzut wobec Pani Koteckiej? Czy jest choć jeden dobry powód, żeby nie była na tym stanowisku? Plotki, opinie kilku zazdrośników i...

2008.07.17 22:45

Widać, że jest pani zwolenniczką podejścia, że jeżeli fakty świadczą na korzyść osoby, którą trzeba osmarować, to przynajmniej ją ośmieszymy. Takie słowa jak "żali się",...

2008.07.17 21:55

Coż za przenikliwość redaktora Kurkiewicza, który wypowiada się w artykule Przekroju! Ciekawe, od kogo Szanowny Pan Redaktor czerpał informacje, może by tak o tym opowiedział. Jest Pan...

2008.07.17 21:44

Niechęć do Patrycji Koteckiej wynika wyłącznie z zawiści. Piękna, inteligentna, w dodatku układa jej się kariera - tego wielu nie może jej wybaczyć. Trochę mniej zawiści!

Dziwny ten tekst. Myślałem, że skoro "P" stawia tezę "Taka kariera możliwa jest tylko w IV RP" - to reportaż będzie o kimś nieudolnym, ciągniętym na siłę za uszy, zawdzięczającym...

Wszystkie