|
Krwiożerczy filantrop Gates
Piotr Stanisławski Bill Gates i Microsoft to jedno. Od początku każdą znaczącą decyzję podejmował sam Gates. Po 33 latach idzie na emeryturę jako jeden z najbogatszych i najbardziej nielubianych ludzi na świecie
Na pewno używasz jego produktów – choćbyś bardzo nie chciał, nie ma przed nimi ucieczki. Również dzięki tobie od lat znajduje się w pierwszej trójce najbogatszych tego świata. I zapewne nigdy nie widziałeś go na oczy, ale przy spotkaniu twarzą w twarz najchętniej powiedziałbyś mu coś przykrego. Dojście do tego wszystkiego zajęło mu 33 lata.
W tym roku William Henry Gates III, lepiej znany jako Bill, idzie na emeryturę. Ciężko zapracował na miano jednego z najbogatszych i najbardziej nielubianych (mimo silnej konkurencji ze strony Georga W. Busha) ludzi świata. Jak to osiągnął? Oto najważniejsze punkty na drodze do obu tych celów. 28 października 1955 roku – kluczowy moment, narodziny. Pierwszy szczęśliwy element układanki – zamożni rodzice. Ojciec jest znanym prawnikiem, matka pracuje w zarządzie banku. Choć nie będą rozpieszczali syna, Bill trafi do dobrej szkoły, a to bardzo ważne. Ale nie uprzedzajmy faktów. Przy okazji Bill dostaje jeszcze jeden prezent od losu – twarz wiecznego dziecka. Ta buzia, dopóki nie pokryje się zmarszczkami, będzie się kojarzyła z niewinnością i szczerością. To drugi ważny punkt zarobiony na samym początku. Wyprzedaż staroci Lakeside School w Seattle. Na razie Bill wciąż zyskuje. Ekskluzywne prywatne liceum oznacza opiekę bogatych matek z poczuciem misji. To one organizują wyprzedaż niepotrzebnych gratów i za uzyskane pieniądze kupują w 1969 roku prosty terminal oraz dostęp do komputera firmy General Electric. Nikt jeszcze nie wpadł na pomysł zbudowania komputera osobistego, a dzięki inicjatywie mamuś uczniowie mogą dorwać się do prawdziwie potężnej maszyny. Robią to tak chętnie, że Gates zostaje nawet zwolniony z części zajęć, by mógł siedzieć przed szkolnym terminalem. Niestety, pieniądze z wyprzedaży szybko się kończą i dostęp do komputera zostaje odcięty. Jednak Bill wraz z kolegami już się wciągnął. Zaczynają szukać czasowego dostępu do innych maszyn. Przez jakiś czas korzystają ze sprzętu należącego do firmy CCC, ale dają się przyłapać na wykorzystywaniu luk w oprogramowaniu do uzyskiwania bezpłatnego czasu i zostają odcięci od komputera. Udaje się jednak zawrzeć układ – uczniowie mogą nadal używać maszyny CCC w zamian za informacje o znalezionych w systemie błędach. wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2008.08.05 10:48
Mam wrażenie, że w artykule, niekiedy zamiast faktów, jest sporo subiektywnych i kontrowersyjnych opinii pochodzących od piszącego lub ze źródeł, z których korzystał. O ile mogę... - Leszek
2008.07.17 19:27
naczinajem imperialista dlaczego te komuchy wciaz pluja na ciezko pracujacych wyksztalconych ludzi urawnilowka juz sie dawno skonczyla - patriotka
2008.07.23 09:47
23 lipca 2008 en tekst został artykułem dnia strony Targowisko Myśli http://targowisko.blogspot.com - Targowisko Myśli
2008.07.22 08:31
Człowiek, który stworzył miliony miejsc pracy na całym świecie jest jednym z najbardziej pogardzanych. Zupełnie inną sprawą jest działalność Microsoftu, który przez lata blokował... - beastieboy
2008.07.21 00:05
Zlosliwostki pana stnislawskiego zalosne. Radzilbym troche wiecej dowiedziec sie o Gate'su zanim sie wezmie Pan znow do pisania na jego temat. 2008.07.19 21:37
To bzdura, że Gates jest najbardziej nielubianym człowiekiem .. Co najwyżej .. wszyscy ludzie którzy nie znoszą ludzi sukcesu .. w tym wypadku .. największego sukcesu ekonomicznego .. ale... - Andrew Wader aldandrew@google.com
najnowsze |
|