|
Nie piszemy
...o chińskich komentatorach, którzy naśmiewali się z brytyjskiego wkładu w zakończenie igrzysk („Brytyjczycy najwyraźniej lubią się nabijać z własnej głupoty”). Bo chcielibyśmy się pocieszyć, że ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, ale wiemy też, że ostatnich gryzą psy. ...o przemyśleniach Wojciecha Kowalczyka, 39-krotnego zawodnika polskiej reprezentacji piłki nożnej, który komentując wyrzucenie z kadry trzech piłkarzy za pijaństwo, odważnie wyznał: „Zawsze powtarzam, że dobry piłkarz pije. A to dlatego, że się nie boi, że jest pewny siebie (...). Ci, którzy nie piją – albo mówią, że nie piją – to zazwyczaj zwyk-łe ciapy”. Bo on jedynie potwierdza słuszność powiedzenia: „przez sport do kalectwa”. W tym wypadku umysłowego. ...o Arkadiuszu Mularczyku, który chciałby wytoczyć proces cywilny byłemu prezesowi Trybunału Konstytucyjnego Jerzemu Stępniowi za „pomówienia”, ale nie zna jego prywatnego adresu-, a obecny prezes TK odmówił mu podania takiej informacji. Bo ani nam, ani posłowi Mularczykowi nie jest obca oczywista konstatacja: jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. ...o Janie Rokicie, który przyjął zaproszenie „Dziennika” i postanowił zostać publicystą z dnia na dzień „osądzającym świat polityki” nie tylko polskiej. Bo jak tam z jego władzą pisemnego sądzenia, to się dopiero okaże, na razie wypada mu jako zdeklarowanemu katolikowi przypomnieć: nie sądź, abyś nie był sądzony. wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2008.09.05 10:13
Czy to czasem nie Bartoszewski nazywal popierajacych PiS bydlem i matolkami ? Czy to nie gentleman z Oxfordu nie nawolywal do dozynania watahy ? Nikt nie slyszal wtedy reakcji pismakow... - nuss
najnowszePromocja"Przekrój" z dwoma horrorami
|
|