Strona główna > Opinie i blogi > Papuzińska > Polska gościnność
30.05.2008
Polska gościnność

komentarz Magdy Papuzińskiej

Chce mi się płakać z żalu nad polskimi dziećmi z X, nad ich nauczycielami, nad Kościołem i telewizją

19‑latek w stroju ortodoksyjnego żyda pojawia się w mieście X*. Jest sam, nie mówi po polsku, a chce znaleźć cmentarz żydowski. Po kilkunastu minutach otacza go gromada dzieci i nastolatków. Wyśmiewają go i popychają. Poniżają i fotografują. Ktoś wkłada mu rękę do kieszeni, szukając pieniędzy. Nikt nie interweniuje. Pada cios. Chłopcu w chałacie szczęśliwie udaje się uciec. Ta historia wydarzyła się w Polsce w 2008 roku. Jest mi wstyd i chce mi się płakać z żalu nad żydowskim chłopcem, ale jeszcze bardziej z żalu nad polskimi dziećmi z X, nad ich rodzicami, nauczycielami, nad polskim Kościołem, telewizją publiczną i nad sobą samą, bo ja również dopuściłam do tego, że dzieci z X nie wiedzą, co czynią. – To motłoch – pociesza mnie ktoś. A ja nie rozumiem. Bo co to jest motłoch? Każde z tych dzieci ma dom, chodzi do szkoły i zapewne do kościoła, ogląda telewizję. Dlaczego nikt ich nie nauczył, że drugiemu człowiekowi należy okazać szacunek, pomoc i gościnność?
Po tym obrzydliwym incydencie w X odbędą się warsztaty przybliżające młodzieży zasady tolerancji wobec Żydów. Ale nie jestem pewna, czy dzieci z X mają coś akurat przeciw Żydom, czy nie postąpiłyby tak samo, gdyby z autobusu wysiadł Murzyn, Chińczyk, osoba chora na zespół Downa albo zielony ludzik z Marsa. To po pierwsze, a po drugie, wydaje mi się, że X nie jest wyjątkowym siedliskiem zła w naszym kraju. Uważam, że pod X można podstawić niemal każdą miejscowość. Wszędzie tam dociera a) Kościół, b) szkoła, c) telewizja publiczna. Kościół i szkołę sobie daruję – widać jak na dłoni, że obie te instytucje są za duże, zbyt skostniałe i bezwładne, żeby potrafiły i zechciały szybko się przestawić na inny tor myślenia i działania. Ale telewizja publiczna jest organizacją niedużą i łatwo sterowalną, za to o wielkiej sile rażenia. No i, jak słyszałam, na gwałt poszukuje swojej misji. Otóż i ona: uczyć polskie społeczeństwo tolerancji i szacunku dla innych. Nie da się tego zrobić, nadając w godzinach późnonocnych hermetyczne programy o kulturze (bo tego wymaga oszukańcza „misyjność”), a w godzinach największej oglądalności mądrzących się polityków (bo tego chce rozdzielająca pieniądze i stanowiska „władza”) albo popisy gwiazd (bo tego chce „motłoch”). Można to zrobić tylko wtedy, jeśli wszyscy telewizyjni twórcy – poczynając od prezesa – przeznaczą telewizyjne pieniądze na to, by bez moralizowania, w dobrym czasie antenowym i w atrakcyjnej formie przekazywać mądre treści. Wciąż wierzę, że są w Polsce mądrzy ludzie, którzy potrafiliby to zrobić. No, chyba że wszyscy jesteśmy motłochem.   
Magda Papuzińska

* - Przed wojną Żydzi stanowili połowę mieszkańców X. Synagoga spłonęła we wrześniu 1939 roku
„Przekrój” 22/2008
_____________________________________
SURFUJ Z BLOGIEM

CHACIŃSKI...

chacinski_blog.jpg
...o łapaniu doła w Chorzowie. Było miło!

FRĄCKIEWICZ...
frackiewicz_blog.jpg
...o swoich prywatnych relacjach z Januszem Christą

SZUBRYCHT...
szubrycht_blog.jpg
...o tym, dlaczego współczuje LUC-owi