Strona główna > Opinie i blogi > Chaciński > Po siódme: kradnij?
22.08.2008
Po siódme: kradnij?

felieton Bartka Chacińskiego

Dlaczego złodzieje wygrali i co w tym dobrego dla wszystkich

Szedł prosto na mnie – z piwem w ręce – chłopak w koszulce z napisem „I steal music” („Kradnę muzykę”). W ostatniej chwili udało mi się uniknąć zderzenia. Ale zderzyli się inni. Na przykład grupa Metallica, która grała na tym samym festiwalu, gdzie byliśmy akurat obaj. Zespół ten jeszcze osiem lat temu wypowiedział wojnę 317 tysiącom osób, które namierzył na ściąganiu przez Internet plików mp3 ze swoimi utworami. Jego menedżerowie zapowiedzieli wtedy: nigdy nie będzie żadnych plików mp3 z nagraniami Metalliki w sieci! Teraz ogłosili, że chcieliby pójść w ślady Radiohead i jedną ze swoich płyt wydać tylko w mp3. I grają na letnich festiwalach dla młodych ludzi ubranych tak jak ten, który prawie na mnie wpadł.
Zderzyła się także amerykańska organizacja RIAA reprezentująca duże koncerny płytowe. Ta, która na procesach albo ugodach z internautami ściągającymi nagrania w empetrójkach zarobiła w ostatnich latach jakieś 400 milionów dolarów (Ile z tego dostali artyści, których praw RIAA oficjalnie broni? Nie dostali – też zupełnie oficjalnie – nic).
RIAA spośród licznych internetowych „złodziei” pozwała Tanyę Andersen z Oregonu. Ta okazała się Bogu ducha winną, na dodatek jeszcze niepełnosprawną matką samotnie wychowującą 10-letnią córkę. Kilka dni temu sąd zdecydował, że RIAA w swoich roszczeniach nie ma racji i będzie musiała zapłacić koszty procesu sięgające 107 tysięcy 951 dolarów. W dodatku Andersen chce teraz pozwać RIAA. To będzie ciekawe zderzenie.
Ten arogancko nastawiony do świata młody człowiek, od którego zacząłem, okazał się jednak jedną z najbardziej twórczych i ważnych postaci w całym przemyśle muzycznym. Dlaczego? Bo całkowicie go zrewolucjonizował. Na ciekawy Off Festival w Mysłowicach przyjechały w tym roku do Polski – i grały dla 11 tysięcy osób – takie zespoły jak Caribou, Of Montreal czy James Chance and Les Contortions. Na Nowej Muzyce w Cieszynie świetny koncert zagrała – jak mi donosili znajomi – formacja Holy Fuck. Na gdyńskim Open’erze sporą widownię zebrały grupy Fujiya & Miyagi i Fischerspooner. Co łączy tych wszystkich wykonawców? Ich płyt nie można znaleźć w polskich sklepach. Ale masowa wymiana plików mp3 wśród młodej publiczności powoduje, że wszędzie ich znają i przyjmują z honorami.
Przez ostatnich osiem lat internetowa wymiana plików, której nikomu nie udało się zatamować, zmieniła świat nie do poznania. Spowodowała, że różne odmiany muzyki niszowej i alternatywnej wypełniły 80 procent programu letnich festiwali. Że rynek koncertowy przeżywa rozkwit. I że marka Caribou dociera wszędzie tam, gdzie sięga wolny Internet, czyli wszędzie poza Chinami. A w związku z tym – że artysta, który za tą marką się kryje, zarabia realne pieniądze na koncertach, zamiast tracić na płytach.
Wiem, to wszystko efekty trudne do zmierzenia, a etyka złodzieja niespójna (w końcu piwo, które trzymał w ręce, nie było kradzione). Jednak gdy mijałem tego człowieka, uświadomiłem sobie, jaki jest najbardziej widoczny efekt jego działalności – grupa Metallica ma się dziś dobrze, za to wyginęli piraci sprzedający z polówek podrabiane płyty. To był jedyny złodziej, któremu z szacunkiem zszedłem z drogi.

Bartek Chaciński
"Przekrój" 34/2008

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Edipresse Polska S.A. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

2008.08.24 21:58

"Wiem, to wszystko efekty trudne do zmierzenia, a etyka złodzieja niespójna" Złodziej kradnie oryginał. Pirat kopiuje oryginał, oryginał pozostaje nie tkniętny. Nie nazywajmy tego chłopaka...

2008.08.23 21:06

Pani Andersem wygrała proces, trzykrotnie odrzucała propozycje ugody. Wygrała równowartość tych pieniędzy jakie żądała RIAA w pierwszym procesie. To chyba się nazywa sprawiedliwość....

Wszystkie

_____________________________________
SURFUJ Z BLOGIEM

CHACIŃSKI...

chacinski_blog.jpg
...o łapaniu doła w Chorzowie. Było miło!

FRĄCKIEWICZ...
frackiewicz_blog.jpg
...o swoich prywatnych relacjach z Januszem Christą

SZUBRYCHT...
szubrycht_blog.jpg
...o tym, dlaczego współczuje LUC-owi