Strona główna > Opinie i blogi > Kostrzyński > Trzy Europy
17.06.2008
Trzy Europy

komentarz Rafała Kostrzyńskiego

„Byłem euroentuzjastą, jestem pesymistą” – mówi w rozmowie z „Przekrojem”* holenderski ekspert do spraw Unii Europejskiej André Krouwel. Doskonale go rozumiem.

Po tym jak Irlandczycy odrzucili traktat lizboński, sam przeszedłem tę metamorfozę. A właściwie – to ona przeszła przeze mnie.
Mała uwaga dla przesądnych i dla tych, którzy lubią wyeksploatowane bon moty: nie ma żadnego „do trzech razy sztuka”. Myli się ten, kto sądzi, że tę całą Wisłę da się znów zawrócić kijem; że ktoś coś wymyśli i Unia Europejska stanie się kiedyś organizacją na miarę naszych wyobrażeń. Nie stanie się. Nie ma co liczyć na to, że Irlandczycy, jak w 2001 roku, zostaną zmuszeni do ponownego zastanowienia się, czy traktat (wtedy nicejski) aby na pewno im się nie podoba. W imię własnych interesów nie pozwolą na to ani Polska, ani Czechy, ani Wielka Brytania. Nie ma też co liczyć na to, że przywódcy 27 krajów UE rzucą się do pracy nad nowym projektem eurokonstytucji. Nie ma co liczyć, dlatego że tym razem musiałby to być całkowicie nowy projekt. Taki, o którym nikt (nawet bracia Kaczyńscy) nie mógłby powiedzieć, że jest lekko tylko zmodyfikowaną kopią mieszaniny odrzuconej w 2005 roku konstytucji i odrzuconego właśnie traktatu.
Czyja to wina? Na pewno nie Irlandczyków, bo zachowali się jak najbardziej naturalnie. Nie wolno dawać ludziom do podpisania zgody na 277‑stronicowe wypociny, z których zrozumieniem nie dają sobie rady nawet ich twórcy. Nie wolno stosować sformułowania „traktat reformujący”, żeby uniknąć użycia źle kojarzącego się we Francji i w Holandii słowa „konstytucja”.
No i co teraz? Nic. I właśnie to jest najgorsze. Unia była i nadal będzie niewydolna, skłócona i zdezorientowana. Czyli zostaje po staremu. Jednak z tego starego może narodzić się nowe: UE rozbije się na dwa obozy. Pierwszy złożony z państw, które mogą i chcą ze sobą współpracować w imię wzajemnych korzyści, i drugi, złożony z państw, które będą zajmować się pielęgnacją własnej tożsamości. I tak powstaną trzy Europy: zintegrowana, dezintegrująca się i niezrzeszona. Dla Rosji to wymarzona sytuacja.

Rafał Kostrzyński
"Przekrój" 25/200
* - numer 25/2008 od 19.06 w kioskach

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Edipresse Polska S.A. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Brak opinii.
_____________________________________
SURFUJ Z BLOGIEM

CHACIŃSKI...

chacinski_blog.jpg
...o łapaniu doła w Chorzowie. Było miło!

FRĄCKIEWICZ...
frackiewicz_blog.jpg
...o swoich prywatnych relacjach z Januszem Christą

SZUBRYCHT...
szubrycht_blog.jpg
...o tym, dlaczego współczuje LUC-owi