|
Iluzja w miejsce Iluzjonu?
komentarz Pawła Moskalewicza Gdy słyszę o zamachu na Iluzjon, jestem smutny i zły. Panie ministrze kultury, proszę uratować to niezwykłe kino!
To jedyne takie miejsce w Polsce. Niekomercyjne kino, gdzie przez okrągły rok, każdego dnia, wyświetlane są najważniejsze dzieła światowej kinematografii. Iluzjon Filmoteki Narodowej. Teraz dowiadujemy się, że Iluzjon po raz kolejny traci siedzibę. Musi wynieść się z warszawskiego kina Stolica, tak jak kilka lat temu wyrzucono go z kina Śląsk. Właściciel Stolicy, samorządowa spółka Max Film, rozpoczyna tam wielki remont. Dach przecieka, na widownię kapie woda. Nikt jednak przy zdrowych zmysłach nie wierzy, że właściciel budynku wyłoży grube miliony po to, by po remoncie powróciło tam niekomercyjne kino. Istniała szansa, że Iluzjon przygarnie ambitne kino Luna, jednak ta również musi szukać sobie siedziby. Czyli klapa. Koniec.
Nikt nie ma pomysłu, co teraz zrobić z Iluzjonem. Decydenci bąkają coś o „przezimowaniu” w jakiejś małej salce, dyrekcja Filmoteki próbuje negocjować czasową gościnę w Bibliotece Narodowej. Tak czy inaczej, trwa rozmowa o protezach. A mnie jest po prostu smutno. Co tam smutno, jestem wkurzony! Iluzjon to kino strasznie ważne, kino, w którym obejrzałem (i nie byłem sam!) wszystkie najpiękniejsze filmy, kino, które ukształtowało kawał mojej wrażliwości, mojego pojęcia o świecie. Iluzjon to zaczarowany fragment rzeczywistości, gdzie było miejsce na śmiech, na prawdziwe łzy, prawdziwe wzruszenia, po prostu – na prawdę. Nie można pozwolić na to, by Iluzjon zniknął z kulturalnej mapy kraju. To instytucja kultury o roli nie do przecenienia. To szansa dla tysięcy ludzi, głównie młodej publiczności, na obejrzenie perełek światowego kina, których nie pokaże żadna stacja telewizyjna, których nie sposób znaleźć w żadnej wypożyczalni. Dokładnie 40 lat temu, w 1968 roku, zbuntowani młodzi francuscy reżyserzy zerwali słynny festiwal w Cannes*, między innymi pod hasłem obrony Paryskiej Filmoteki. Dzisiaj czasy są inne, mało rewolucyjne. Ale musimy bronić Iluzjonu. Dlatego apelujemy do ministra kultury: niech pan ratuje Iluzjon! Bo to pana zadanie. Nikt, komu naprawdę bliska jest kultura, nie może spać ze spokojnym sumieniem, dopóki najważniejsze kino w Polsce nie ma zapewnionego bytu. Dlatego stawiamy pytanie: co dalej z Iluzjonem? Panie ministrze, czekamy na odpowiedź! Paweł Moskalewicz "Przekrój" 25/2008 * - A Roman Polański w geście solidarności wycofał się wtedy z jury konkursu. wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2008.06.17 19:10
Widzialem tam "Zawod: Reporter" Antonioniego, "Aniol Zaglady" Bunuela i mnostwo innych filmow, ktore znaczaco wplynely na moje zycie... - wojtek spadalbert@op.pl
SURFUJ Z BLOGIEM CHACIŃSKI... ![]() ...o łapaniu doła w Chorzowie. Było miło! FRĄCKIEWICZ... ![]() ...o swoich prywatnych relacjach z Januszem Christą SZUBRYCHT... ![]() ...o tym, dlaczego współczuje LUC-owi najnowsze |
|