Strona główna > Opinie i blogi > Moskalewicz > Koniec roku, koniec ministra?
25.06.2008
Koniec roku, koniec ministra?

komentarz Pawła Moskalewicza

Dobrnęliśmy do końca groteski. W ostatni piątek ponad pięć milionów dzieci odebrało świadectwa i rozpoczęło dawno oczekiwane wakacje. Jednak ostatni szkolny dzwonek nie dla wszystkich dzieciaków oznaczał koniec stresu.

Kilkaset tysięcy gimnazjalistów zastanawia się teraz, czy szansę na wymarzone liceum stracili samodzielnie, popełniając błąd w teście, czy też odebrali im ją niekompetentni urzędnicy z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. To kolejna skandaliczna kompromitacja resortu edukacji kierowanego przez minister Katarzynę Hall.
Ale wróćmy do początku. Roman Giertych*, minister edukacji w poprzednim rządzie, bardzo szybko zraził do siebie wszystkich: uczniów, rodziców, nauczycieli. Wydawało się, że powołanie lepszego ministra będzie jednym z łatwiejszych zadań Donalda Tuska. Przecież na tle Giertycha każdy wypadnie nieźle. Cóż, okazało się, że Polak (a w zasadzie Polka) potrafi. Rządy minister Hall w resorcie edukacji od pierwszych dni jeżą włosy na głowie, a częstotliwością skandali i wpadek, w wyniku których cierpią dzieci, ekipa pani minister dawno przykryła dokonania Giertycha i jego ludzi.
Urzędowanie Katarzyna Hall rozpoczęła od wiernopoddańczych spotkań z biskupami, po których bez porozumienia z premierem popierała kontrowersyjny pomysł religii na maturze, do czego z rezerwą odnosił się nawet pisowski minister Legutko. Szefowa MEN dostała więc od premiera publicznie po uszach i... zajęła się ciężką pracą. Oto, co z niej wynikło: najpierw resort postanowił „modyfikować” listę lektur szkolnych. Na celowniku znaleźli się między innymi Sienkiewicz, Słowacki, Reymont, Żeromski. Po protestach wielu środowisk projekt wstydliwie zamieciono pod dywan. Filozofia na maturze? Choć uczniowie mogą ją wybierać, MEN nie ma ani pomysłu, ani nauczycieli, ani podręcznika, ani pieniędzy...
To wszystko jednak nic wobec dwóch gigantycznych wpadek podczas egzaminu gimnazjalnego zdawanego niedawno przez setki tysięcy młodych ludzi. Najpierw gruchnęła sprawa „zadania 32”. Okazało się, że mnóstwo punktów na teście można było zdobyć za zadanie, które wymagało przeczytania uprzednio dwóch lektur – „Syzyfowych prac” i „Kamieni na szaniec”. Chodzi o to, że część nauczycieli w ogóle z uczniami tych książek nie omawiała. Pechowym uczniom zaproponowano „zaświadczenia o niewinności”, które jednak mogli sobie co najwyżej oprawić w ramki, bo ogromna większość prestiżowych liceów zaświadczeń nie brała pod uwagę. Kilka dni temu na jaw wyszedł kolejny skandal: tym razem uczniowie oberwali na matematyce. Ci, którzy rozwiązali test prawidłowo... stracili 11 punktów na 50 możliwych. Drukarnia źle zszyła kartki w teście, egzaminatorzy źle użyli szablonów... A rekrutacja do liceów w zasadzie już się skończyła. Ministerialne „przepraszam” nikomu już nie pomoże. Zresztą – wcale nie padło.
Nie mówię, że to Katarzyna Hall źle pospinała kartki w gimnazjalnym teście. Nie mówię też, że to pani minister nie przerobiła z uczniami lektur ze słynnego zadania. Ale w demokratycznym kraju minister ponosi polityczną odpowiedzialność za błędy swojego resortu. Tych błędów było już zbyt wiele, by Katarzyna Hall mogła dalej zajmować swoje stanowisko.

Paweł Moskalewicz
„Przekrój” 26/2008

* - Dziś wzięty adwokat, reprezentujący m.in. żonę posła Palikota

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Edipresse Polska S.A. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

2008.06.30 10:40

Zdaje się, że to wszystko wina Centralnej Komisji Egzaminscyjnej s nie ministerstwa.

2008.06.25 18:46

oj a te wszystkie wpadki maturalne, absurdlane lub zle sformulowane zadania? pokrzywdzeni maturzysc.

Wszystkie

_____________________________________
SURFUJ Z BLOGIEM

CHACIŃSKI...

chacinski_blog.jpg
...o łapaniu doła w Chorzowie. Było miło!

FRĄCKIEWICZ...
frackiewicz_blog.jpg
...o swoich prywatnych relacjach z Januszem Christą

SZUBRYCHT...
szubrycht_blog.jpg
...o tym, dlaczego współczuje LUC-owi