|
Weto, cel, pal!
komentarz Pawła Moskalewicza Premier musi teraz zbudować w Sejmie koalicję zdolną do odrzucania kolejnych wet Lecha Kaczyńskiego
Niby kanikuła w pełni, jednak miniony tydzień dostarczył nam wiele emocji. Media skoncentrowały się na burdzie wywołanej w Sejmie przez posłów PiS oraz przyjęciu przez parlament prezydenckiego weta do ustawy medialnej. Prawie niezauważone przeszło za to weto prezydenta do noweli tak zwanej ustawy kominowej uwalniającej zarobki menedżerów w spółkach Skarbu Państwa. Niesłusznie, bo to zdarzenie istotne, więcej – szalenie niepokojące.
Obowiązująca dziś ustawa kominowa z 2000 roku ograniczająca zarobki zarządów spółek państwowych i samorządowych* praktycznie uniemożliwiała im konkurowanie o najlepszych menedżerów na rynku. Jej krytycy od dawna wskazywali, że ustalane na rynkowych zasadach zarobki prezesów w firmach prywatnych są przynajmniej kilka, jeśli nie kilkanaście razy wyższe od limitów ustalonych w ustawie. Tworzyło to oczywistą nierówność i kłopot ze zdobyciem kompetentnej kadry zarządzającej. A nie mówimy tu tylko o miejskich wodociągach, ale także o takich gigantach jak PKO BP czy PZU. Warto też wspomnieć, że takich regulacji nie ma w żadnym kraju Unii Europejskiej, a część ekspertów uważa, że ustawa kominowa jest po prostu sprzeczna z unijnym prawem. To wszystko nie zrobiło wrażenia na Lechu Kaczyńskim. Prezydent po raz kolejny uległ swym lewicowym sentymentom i ku radości PiS oraz lewicy zawetował ustawę. Ta pozostawiała bowiem spółkom „zbyt wiele swobody w kształtowaniu wynagrodzeń kadry kierowniczej”. Weto prawie na pewno się utrzyma, bo PO i PSL nie mają dość głosów, by je odrzucić. I tu zaczyna się prawdziwy problem. Oczywiście szkoda pożytecznej ustawy, lecz to dopiero początek horroru, który prawdopodobnie od jesieni czeka na rząd Donalda Tuska. Prezydent dał bowiem jasno do zrozumienia, że zamierza wetować kolejne rządowe projekty, a lewica pod wodzą Grzegorza Napieralskiego nie ma zamiaru wspierać koalicji- PO–PSL. Po raz pierwszy nowy sojusz prezydent PiS-SLD zadziałał w przypadku ustawy medialnej. Teraz przyszedł czas na ustawę kominową, za chwilę – na niezwykle ważny dla rządu pakiet ustaw zdrowotnych. Posłowie pojechali na wakacje, ale przed premierem Tuskiem kilka tygodni ciężkiej pracy. Tyle bowiem zostało mu na zmontowanie niestabilnej choćby większości zdolnej do odrzucania kolejnych prezydenckich wet. Może trzeba pohandlować z Napieralskim? Może przyciągnąć poszczególnych posłów? Na pewno trzeba „coś” zrobić, bo za progiem czai się piękna katastrofa. Paweł Moskalewicz "Przekrój" 31/2008 * - Prezes firmy z udziałem Skarbu Państwa nie może zarobić więcej niż 18 tysięcy złotych miesięcznie wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2008.08.10 23:53
Ten z gangu Olsena też zawsze "miał plan" o komedio Tuskowa - Jacek
2008.08.01 18:43
-jak nie da się rządzić to rozpisać wybory i nie męczyć ludzi.A my wyborcy -dobrze się zastanówmy kogo wybrać.Tak żeby mogli rządzić sami bez koalicjantów-bo rozmywa sie... SURFUJ Z BLOGIEM CHACIŃSKI... ![]() ...o łapaniu doła w Chorzowie. Było miło! FRĄCKIEWICZ... ![]() ...o swoich prywatnych relacjach z Januszem Christą SZUBRYCHT... ![]() ...o tym, dlaczego współczuje LUC-owi najnowsze |
|