|
Naiwni anarchiści
Paweł Moskalewicz Dlaczego wciąż łatwiej jest wyłapać anarchistów, niż zapanować nad manifestującymi narodowcami?
Aż przyjemnie było popatrzeć na zwarte szeregi młodych aktywistów ONR maszerujących 11 listopada ulicami Warszawy.
Silni, czyści, zdecydowani. Prawdziwa przyszłość Narodu, godni następcy przedwojennych polskich faszystów. Serce rosło, gdy równy krok narodowców dudnił po stołecznym bruku, w dłoniach dzierżyli płonące pochodnie, a nad marszem niósł się jeden okrzyk: Na-ro-do-wy soc-ja-lizm! Na-ro-do-wy soc-ja-lizm! Tylko wyjątkowy malkontent mógłby dopytywać w tak podniosłej chwili, czego tak naprawdę domagali się młodzi z ONR: powrotu socjalizmu, ale takiego naszego, polskiego, narodowego? Czy może jednak ich hasła wynikały z tęsknoty za niemiecką okupacją, kiedy narodowy socjalizm, zwany też krócej nazizmem, był jedyną obowiązującą na naszych ziemiach ideologią? Nie, okupacji młodzi narodowcy wykrzyczeli zdecydowane: nie! Jasno przecież wyskandowali: Precz z żydowską okupacją! A także – żydowskim szowinizmem. Poczynili też wyznania bardziej osobistej natury, dotyczące zmarłego niedawno szefa ITI*. „Nie płakałem po Wejchercie” – niosło się nad tłumem. Prawdziwą niesprawiedliwością byłoby jednak niezauważenie haseł pozytywnych. Manifestanci zażądali „Wielkiej Polski katolickiej”, by na koniec, unosząc dłonie w geście hitlerowskiego pozdrowienia, zakrzyknąć: „Czołem Wielkiej Polsce!”. Tę patriotyczną z ducha manifestację usiłowała zakłócić garstka anarchistów i lewaków, którzy hasło ze swego transparentu „Faszyzm nie przejdzie” usiłowali wcielić w życie. Na szczęście nad wszystkim czuwała policja. Anarchistów przepędzono, kilkunastu zatrzymano, kilku już oskarżono o czynną napaść na funkcjonariuszy. Faszyzm nie przejdzie? Jak to? Przecież szedł legalnie... Tu żarty się kończą. To, że w Polsce istnieją grupki zaślepionych fanatyków usiłujących wskrzesić skompromitowane tradycje przedwojennego faszyzmu, a nawet afirmujących zbrodniczą ideologię niemieckiego nazizmu, jest faktem. To nie tylko polska choroba. Jednak chyba tylko w naszym kraju możliwe jest tak skandaliczne zachowanie policji. W krajach Europy Zachodniej heilujący na ulicach naziści zostaliby natychmiast aresztowani i prawdopodobnie skazani na wieloletnie wyroki. W Polsce, gdzie propagowanie ideologii nazistowskiej zakazane jest przez prawo, aresztowani są... protestujący przeciwko faszystom młodzi ludzie, a jednoznacznie, brutalnie łamiące konstytucyjny porządek zachowanie ONR policja nagrywa i „analizuje”. Ciekawe, czy zdąży do następnego Święta Niepodległości, bo kolejną manifestację ONR mamy jak w banku. Już zapowiedział ją szef narodowców. Ma wstrząsnąć posadami „demoliberalnego syfu”. A szczerze zmartwiony przedstawiciel stołecznego ratusza już zapowiedział zgodę, bo przecież „cel zgłaszają szczytny”. Cel? Pal! Paweł Moskalewicz „Przekrój” 46/2009 * - właściciela m.in. TVN i Onetu, a także, o zgrozo!, Legii Warszawa wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2009.11.17 03:23
I dlatego nie mogę mieszkać w swojej ojczyźnie niestety nie mogę sobie pozwolić żeby moje dzieci rosły w duchu NS ! freelander
najnowsze„Przekrój” 30/2010 W sprzedaży od wtorku, 27 lipca 2010 roku • Stenka wołałaby być... • Żuławski kocha... • Prawdę o Tu-154 poznają.... Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |
|