|
Samobójstwo Al-Kaidy
Łukasz Wójcik Pierwszy raz tak znany duchowny nie odniósł się do zdarzenia lub problemu, ale do konkretnych osób. Po wypowiedziach Fadla w Internecie rozpętała się burza. Podsycił ją Al‑Zarkawi, który oczywiście przekonywał, że Fadl jest opłacany przez Amerykanów i chroniony przez egipskie władze (to w pewnym sensie prawda, bo Fadl siedzi w egipskim więzieniu). Jeden z blogerów zapytał: „Czy to oznacza, że jeśli jako członek Al‑Kaidy zamordowałem niewiernego, który jednak nie był niewierny, to nie pójdę do nieba?”. Pytanie zostało bez odpowiedzi. Promocja mordowania Jak pokazują badania opinii i Internet, takie dylematy męczą coraz więcej muzułmanów, a sama Al‑Kaida słabnie z każdym miesiącem. Amerykanie uważają, że to ich sukces. – Al‑Kaida poniosła strategiczną porażkę w Iraku i w Arabii Saudyjskiej. Głównie dzięki naszej wzmożonej aktywności militarnej i propagandowej – przekonywał w maju szef CIA Michael Hayden. Takie wypowiedzi śmieszą ekspertów. – Na Bliskim Wschodzie wyrzucamy miliony dolarów na promocję demokracji. Bez sensu, bo większość odbiorców ma w głębokiej pogardzie nasze wartości i naszą kulturę – mówi „Przekrojowi” pułkownik Gary Anderson, ekspert od spraw terroryzmu z Uniwersytetu Jerzego Waszyngtona. – Większe zasługi w zwalczaniu Al‑Kaidy ma sama Al‑Kaida. Mści się na niej to, że morduje muzułmanów. Według Andersona najlepszym sposobem na dobicie Al‑Kaidy byłaby „promocja” ich zbrodni. – Za mniejsze pieniądze USA mogłyby wykupić czas antenowy w arabskich telewizjach i zamiast tłumaczyć zasady demokracji, do znudzenia puszczać nagrania z zamachów samobójczych – przekonuje pułkownik. Pewnie kolejne kilka milionów muzułmanów zada wtedy pytanie: Panie Al‑Zawahiri, ale kogo wy w zasadzie mordujecie? W latach 1998-2005 Al-Kaida przeprowadziła cztery duże zamachy. Potem ani jednego 1998 Zamachy na ambasady USA w Kenii i Tanzanii. Zginęło 212 osób („tylko” 12 Amerykanów) 2001 Ataki na WTC i Pentagon. Zginęło niemal trzy tysiące osób 2004 Zamach bombowy w Madrycie. 191 ofiar i ponad 1700 rannych 2005 Londyn. Trzy eksplozje w metrze i jedna w autobusie. Zginęły 52 osoby wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2008.07.05 20:53
Panie Lukaszu.Przeszukiwanie internetu z cytatami z wielu zrodel i malej znajomosci tematu prowadzi do produkcji tekstow jw. Prosze zrezygnowac z pisania o czyms na czym sie Pan nie zna.Jestem... - profesjonalista matthew@andreoriginals.com
2008.07.05 02:49
Amerykanie demokracje promowali w Niemczech i Japonii po drugiej wojnie. W Ameryce Południowej, w Egipcie, w Pakistanie mają, jak to mówią, "drani, ale swoich". Wiele państw arabskich pomaga... - globhist suntsu@poczta.fm
najnowsze |
|